Genua, Włochy: Glenn, mój ulubiony psychopatyczny złodziej, cz. 5 i ostatnia

post image

– Monako! Zawsze chciałem jechać do Monako! – Zapewniał Glenn w taki sposób, w jaki pies mógłby mówić ,,Spacer? Spacer! Chcę na spacer!”. Miał w sobie właśnie coś psiego, co sprawia, że zachwycał się tak samo wszystkim, co widział. Żył w stanie permanentnego zachwytu światem. – A właściwie dlaczego akurat do Monako? – Nie wiem.Read more

Genua, Włochy: Glenn, mój ulubiony psychopatyczny złodziej, cz. 4

post image

Oczekując na pociąg jadący docelowo do Nicei, a jadący przez Menton – gdzie miałem nocleg u couchsurfera Francisa – kręciłem się po stacji w Ventimiglia i zwiedzałem pobliskie lodziarnie i sklepy. Liczba czarnoskórych panów i pań, którzy nerwowo patrzyli w prawo i lewo jakby coś przeskrobali, zwiększała się wraz z przesuwającymi się wskazówkami dworcowego zegara.Read more

Genua, Włochy: Glenn, mój ulubiony psychopatyczny złodziej, cz. 3

post image

Glenn skierował się z ostatnimi 2€ do automatu ze słodyczami. Prawdę mówiąc, tego dnia wydał te ,,ostatnie 2 €” jeszcze dwukrotnie, więc nie do końca jestem pewien, jak to dzialało. Był pod tym względem nie mniej produktywny niż Jezus rozmnażający ryby. Poszedł z 2 € w kieszeni, wrócił z paczką M&Ms, kawałkiem pizzy oraz –Read more

Genua, Włochy: Glenn, mój ulubiony psychopatyczny złodziej, cz. 2

post image

– No dobra, jest 13, a kolejny pociąg o 17. Jakieś pomysły co robimy? – zagadnąłem. – No, nie bardzo znam teren – skrzywił się Glenn. – Ok, ale ja trochę znam. – To może autobus, skoro wiesz dokąd iść? – Za autobus się płaci. – Faktycznie. To odpada. A autostop… Mówiłeś że działa tutajRead more

Genua, Włochy: Glenn – mój ulubiony psychopatyczny złodziej – cz. 1

post image

Nigdy nie zapomnę chwili, gdy po raz pierwszy zobaczyłem Glenna. Byłem pewien – zupełnie pewien! – że jego półdługie włosy były mokre, ale nie, na miłość boską – były tylko niemiłosiernie tłuste. Jego niska sylwetka nie górowała nad nikim, nawet nade mną, nawet nad tą śliczną, filigranową dziewczyną, która podobała ci się w liceum. JegoRead more

Genua, Włochy: Jak Księżniczka w Śmierdzącej Wieży.

post image

Powyżej: Replika statku, na którym Krzysztof Kolumb dotarł do Ameryki. Genueński dworzec dwie zimy wcześniej rozpalał moją wyobraźnię tak ogniście, że rozważałem telefon na straż pożarną. Dziś stałem tam ponownie. Zrzuciłem plecak i podniosłem rondo zakurzonego, czarnego kapelusza, by dać się olśnić chwale budynku dawnej potęgi morskiej. Na próżno – dworzec był w remoncie, pokrytyRead more

Genua, Włochy: Koncert świetlików.

post image

Tego dnia dotarłem do Genui i jeśli wiedziałem wtedy jedną rzecz na świecie, to to, że nie stać mnie na hostel w tym mieście. Ach, więc to pierwsza noc, kiedy mój namiot w końcu się przyda! Co za radość, co za mir! Czyżby? W środku Genui znajduje się wzgórze. Już na zawsze pozostanie dla mnieRead more

Ventimiglia, Włochy: Zęby wybite na zewnątrz petardą.

post image

Było to lata temu, kiedy po raz pierwszy wybrałem się samotnie w naprawdę długą trasę. Ventimiglia, ostatnie miasto przy granicy włosko-francuskiej. Tutaj też zostawiłem kawałeczek serca dwa lata wcześniej. Na dworcu pełno policji. Spokojnie, Sebastian, jesteś niewinny, przejdź jak gdyby nigdy nic… Muszę przyznać, że słowo “oszczędzałem” byłoby w podróży z 2 lat wcześniej naprawdęRead more

Savona, Włochy: Rozczochrany i niewyspany stwór drapiący się po tyłku.

post image

Sebciu na włoskich dróżkach. Jakiś Włoch podpowiedział, bym napisał, że jestem Polakiem. Dopiero dziś widzę, jak głupio to wygląda. Savona to miasto, o którym w Polsce mało kto słyszał, a które przeżyło więcej historii, niż cała Polska razem wzięta. Dość powiedzieć, że po kolei było własnością Kartagińczyków, Rzymian, Lombardów, Ostrogotów, Bizancjum, Karolingów, jakimś cudem wybroniłoRead more

Genua, Włochy: Życie pisze najgłupsze historie.

post image

Typowa genueńska uliczka portowa. Genua to jeden z największych portów śródziemnomorskich i był nim już w starożyności. Największy rozkwit nastąpił w renesansie, a zniszczenia podczas drugiej wojny światowej. Obecnie jednak został on odbudowany i zmodernizowany. Tutaj urodził się Krzysztof Kolumb, z którego mieszkańcy są bardzo dumni (z odkrycia Ameryki, a nie otwarcia drzwi do ludobójstwa).Read more