Tangier, Maroko: ,,Moje narkotyki są tańsze!”

post image

Uliczka w Marrakeszu Tego dnia Tangier – najgorsze miasto świata – postanowił udowodnić mi, że lepiej zgubić się samemu, niż odnaleźć się z Marokańczykiem. A był to mój pierwszy dzień w Afryce. Byłem jako ta dziewica nieskalana, którą nic nie mogło przygotować na randez-vous ze zwichrowanym zboczeńcem. Próbowałem grać twardziela, który niejedno widział, ale CzarnyRead more

Tangier, Maroko: Najniezwyklejszy Pensjonat Pana Amara.

post image

Uruchomcie wyobraźnię, bo będziecie potrzebowali jej dużo. W Tangierze nie trzeba niczego szukać. Potrzebujesz wymienić pieniądze? Usiądź, zaraz ktoś podejdzie. Nie masz miejsca do spania? Miły Ahmed zna świetny, tani pensjonacik i sam cię znajdzie. Jesteś głodny? „Mój kuzyn ma świetną, tanią restaurację za rogiem”. Chcesz odlecieć? „Need hash? Need hash? Good price, just 5Read more

Tangier, Maroko: „Wiem, że 10 razy drożej. Ale może się jednak skusisz?”

post image

I sense a soul in search of answers. Dedykowane Eryce Toniak. Wczoraj obejrzałem nowego Bonda i z przyjemnością zobaczyłem znów uliczki Tangieru, rozpoznając w nich miejsca, po których sam – nie tak dawno przecież – chodziłem. Jest to więc dobry moment, by zderzyć prawdę ekranu z prawdą robactwa toczącego to miasto. Moim hobby jest konfrontowanieRead more