M’hamid, Maroko: ,,Dziewczyny są dobre, ale, no wiesz… Do seksu.”

post image

Krążyłem w M’hamid brzemienny myślami. Wieczory pustynne są ciężkie, gorące. I chociaż mówili, że nocą tu zmarznę, wciąż było czterdzieści stopni. Niewielka mieścina na skraju świata była enigmą mojej podróży. Przy każdej okazji pytałem o liczbę mieszkańców i dostawałem inną odpowiedź. Trzy, osiem, jedenaście tysięcy, każdy miał inne zdanie. W nocy – garstka ludzi, zaRead more

Marrakesz, Maroko: ,,Byłem kiedyś klaunem, ale wybrałem żebractwo.”

post image

  Drzewo Zaskoczeń dojrzewa nocą i tylko czeka, byś zerwał owoce. I choćbyś miał nie zrywać, to spadną ci na głowę. Bo noc Ramadanu to noc atrakcji, gdy nawet cienie są kolorowe. Rozumiałem, że już późno, ale domu dziś nie miałem. Zamiast wracać więc, krążyłem w labiryncie Marrakeszu. Z moich oczu biło zwierzę – takRead more

Tangier, Maroko: ,,Moje narkotyki są tańsze!”

post image

Uliczka w Marrakeszu Tego dnia Tangier – najgorsze miasto świata – postanowił udowodnić mi, że lepiej zgubić się samemu, niż odnaleźć się z Marokańczykiem. A był to mój pierwszy dzień w Afryce. Byłem jako ta dziewica nieskalana, którą nic nie mogło przygotować na randez-vous ze zwichrowanym zboczeńcem. Próbowałem grać twardziela, który niejedno widział, ale CzarnyRead more

Rabat, Maroko: ,,Chcę usłyszeć głos Allaha!” cz. 2

post image

Jego imię brzmiało: Mustafa, i chociaż nie mówiliśmy w żadnym wspólnym języku, to perspektywa nowego, potencjalnego wyznawcy jego religii z pewnością rozpaliła wyobraźnię. Porwał mnie jak Kazach brankę. Nieopodal modlnicy znajdowały się inne drzwi, prowadzące do pomieszczenia przeznaczonego do wuḍū, rytualnej ablucji. Wyglądało z grubsza jak łazienka w klubie sportowym, w której kręciło się kilkuRead more

Rabat, Maroko: ,,Chcę usłyszeć głos Allaha!” cz. 1

post image

Wierzyć znaczy cierpieć. To jak kochać kogoś, kto stoi w ciemności i nigdy nie odpowiada, nieważne jak głośno krzyczysz. ,,Siódma Pieczęć” Wędrowałem, wnikałem, węszyłem. Kasby – stare miasta Północnej Afryki – są jak labirynt. Z powietrza kasba wygląda jak tętniące życiem mrowisko; jak schody, których stopnie – tarasy – schodzą prosto do morza. Pomiędzy nimiRead more

Szafszawan, Maroko: Drogi Allahu, piszę do Ciebie list…

post image

Drogi Allahu, piszę do Ciebie list, bo chciałbym wiedzieć, co myślisz o sytuacji, która mnie spotkała. Mam nadzieję, że moja epistoła zastała Cię w dobrym zdrowiu i problemy z sercem, które dokuczały Ci niegdyś, znikły całkowicie. U mnie wszystko dobrze, gotuję właśnie wodę na herbatę. Piszę, pragnąc poskarżyć się na Twoich wyznawców z miasta Szafszawan.Read more

Marrakesz, Maroko: Suszona iguana! W bardzo dobrym stanie!

post image

Marrakesz na starej mapie. Tonąc z rozkoszą w cieniu niewysokiego, ceglanego budynku na Dżami al-Fama – centralnym targowisku Marrakeszu – patrzyłem z irytacją w stronę niezmordowanego słońca i czytałem z mikrej, potarganej książeczki historie z życia proroka Mahometa. „Pewnego razu Mahomet i jego przyjaciel oraz wyznawca, Abu-Bakr, wybrali się do jaskini Thawr. Tam Światło IstnieniaRead more

Marrakesz, Maroko: Ani „Do widzenia”, ani „Pocałuj mnie w d*pę”

post image

Źródło: safarijunkie.com Słyszałem, że targowanie się jest tu częścią życia, ale nie wiedziałem, że aż tak. Nie wiedziałem też, że tak mi się to spodoba. Bez targowania nie kupisz tu właściwie niczego – owoców, butelki coli, biletu na autobus. Kilka typowych sytuacji… Niestety, jedna niemiła sytuacja (gospodarz który wystawił mnie w środku nocy) zmusiła mnieRead more

Rabat, Maroko: Maroko jest krajem kotów.

post image

Maroko jest krajem kotów. Zobaczysz je wszędzie – na ulicach, osiedlach, w medinie, na wysypiskach. Białe, rude, cętkowane, szare, i te, które niegdyś były białe, a teraz nie doczyściłby ich nawet Oxy z podwójną dawką detergentu zabijającego marokańskiego kota w minutę, a człowieka w 3 sekundy. Nie boją się ludzi. Właściwie, to jest im chybaRead more

M’hamid, Maroko: Gra w piłkę na pustyni.

post image

Latem M’hamid nie przeżywa nawału turystów. Dlatego też biały człowiek wzbudza zainteresowanie, zwłaszcza w dzieciach. Pierwsza była grupka, w której była dziewczynka żywcem wyciągnięta z obrazu. Nie pozwoliła jednak zrobić sobie zdjęcia. Nie zdziwiłbym się, gdyby to kosztowało. Kolejna była grupka chłopaków, którzy podali mi piłkę, którą z przyjemnością kopałem moimi ciężkimi butami taktycznymi. ZabawaRead more