- Świat Bez Końca -

alchemia autostopu

Get Now

- Świat Bez Końca -

alchemia autostopu

Get Now

- Świat Bez Końca -

alchemia autostopu

Get Now

Gori, Armenia: Kim jesteś, Eriku? – część 1.

post image

Spotkanie Erika wydawało się bardzo szczęśliwym trafem. Mieliśmy nadzieję dotrzeć tego dnia do Gori, gdy zgarnął nas z drogi Erik. Na oko około 50 lat, w dobrym utrzymaniu. Mówił po angielsku! Co prawda trochę po swojemu, a czasem przełączał się na inne języki, ale były to języki mniej więcej nam znane, więc nie było problemu.Read more

Antyprzewodnik: Lwów.

post image

To zabawne. Lwów jest tak blisko, że wydawałoby się, że zaraz za progiem. Wszystko tam znajome (bo jeszcze do niedawna polskie, ale o tym pogadamy innym razem). Podobno wygląda tak samo, jak Kraków (po małym bombardowaniu, ale jednak). Polacy jeżdżą tam masowo (zwłaszcza, gdy nie stać ich na nic innego). Jest bajecznie wręcz tanio –Read more

Stepanakert, Górski Karabach: Ofiara Staje Się Myśliwym.

post image

Ormianie to naród ze wszech miar przypominający Żydów. Ich historia jest bez mała starożytna. Ich mistyka – nieprzenikniona. Dokonane na nich ludobójstwo było preludium do Holokaustu. Są rozproszeni na całym świecie, ale nie zapominają, skąd się wzięli. Nie asymilują się. Tworzą komuny. Nawet w Polsce skupiska Ormian były duże i silne – najbliższa mi znajdowałaRead more

Kutaisi, Gruzja: ,,Zawsze tutaj będę”.

post image

Gdy siedziałem niedaleko targu w Kutaisi, w Gruzji, zobaczyłem młodą, 10-letnią może Cygankę z pięcioletnią siostrą. To dziwne, ale gdy ledwie kątem oka zobaczyłem połowę jej spódnicy, to myśl ,,Cyganka!” przebiegła przez głowę jak błyskawica. Może dlatego, że spódnica była brudna. A może mózg zarejestrował jej bose stopy prędzej, niż zdążyłem to świadomie zauważyć. CygankiRead more

Sukhumi, Abchazja: Wszystkie psy idą do nieba.

post image

Bezpańskie zwierzęta Zakaukazia to problem szeroki i zasmucający każdego człowieka, który ma choćby pół duszy i ćwierć miłości do tych wielkich, bezradnych oczu. Psy mają na uszach plastikowe klipsy z numerami. Mogę mieć jedynie nadzieję, że to po to, by przechodziły okresowe szczepienia i nie szerzyły chorób. Ale mogą być to tylko moje projekcje. GdyRead more

Baku, Azerbejdżan: ,,Islam, tutaj? Broń Allahu!”

post image

Gdy zbieraliśmy się do Azerbejdżanu, nie mogliśmy się doczekać, kiedy znowu obudzi nas śpiew muezzinów. Jest to pieśń tak przejmująca, jak niezrozumiała. Lubię jednak myśleć, że chwali Boga, nowy dzień, i życzy wszystkim miłego podwieczorku. Nie usłyszeliśmy go pierwszego dnia na lotnisku. Ani w samym Baku. Ani gdziekolwiek indziej w Azerbejdżanie. Raz wydawało nam sięRead more

Baku, Azerbejdżan: Swądyseja.

post image

Chciałbym móc powiedzieć coś innego, ale Armenia, Gruzja i Azerbejdżan mają kolejną, mało chwalebną cechę wspólną… …Potrafią cuchnąć. Trudno porównać to do czegoś, co można znaleźć w Polsce. Jedyny znany mi odnośnik to śmietniki w zonach przemysłowych, z których czuć smród stary, mocny i kwaśny. Zwykły, nieprzyjemny zapach można usunąć relatywnie łatwo – wystarczy wywieźćRead more

Batumi, Gruzja: Disneyland dla dorosłych.

post image

Ciekawostką jest, że nie musisz wcale jechać do Disneylandu, by czuć się jak w Disneylandzie. Batumi powinno w zupełności wystarczyć. Nie poznałem jeszcze dobrze historii Batumi, która wydaje się długa, zawiła i okazjonalnie smutna jak mój rachunek bankowy – ale na pierwszy rzut oka nie ma żadnej. Przypomina Sopot, który otrzymał zbyt wiele środków zRead more

Baku, Azerbejdżan: Kamaz Poznania Dobra i Zła.

post image

Zakaukazie to rajski ogród. Różnorodność owoców i ich wszechobecność to cecha szczególna. Ileż razy nie byłem głodny tylko dlatego, że wystarczyło, że wyciągnąłem rękę i zerwałem figę z drzewa poznania dobra i zła. Figi są tu popularne jak w Polsce jabłka. Prócz tego wszędzie rośnie winne grono, mandarynki, granaty, arbuzy i wiele innych, których nazwRead more

Stepanakert, Górski Karabach: Wulkany błota, wulkany krwi.

post image

Wulkany błota, wulkany krwi. Gdyby urządzić konkurs upychania nienawidzących się narodów na najmniejszej możliwej przestrzeni, to szanse Zakaukazia na wygraną byłyby ogromne. Rosjanie nienawidzą się z Gruzinami, Azerowie z Ormianami, Abchazi również z Gruzinami, Azerowie również nie lubią Rosjan, a Ormianie Turków. Niedaleko są Kurdowie, oni też nie lubią Ormian. Ani Turków. Właściwie to wyglądaRead more