- Świat Bez Końca -

autostopem przez pustkowia

Get Now

- Świat Bez Końca -

autostopem przez pustkowia

Get Now

- Świat Bez Końca -

autostopem przez pustkowia

Get Now

Kutaisi, Gruzja: ,,Zawsze tutaj będę”.

post image

Gdy siedziałem niedaleko targu w Kutaisi, w Gruzji, zobaczyłem młodą, 10-letnią może Cygankę z pięcioletnią siostrą. To dziwne, ale gdy ledwie kątem oka zobaczyłem połowę jej spódnicy, to myśl ,,Cyganka!” przebiegła przez głowę jak błyskawica. Może dlatego, że spódnica była brudna. A może mózg zarejestrował jej bose stopy prędzej, niż zdążyłem to świadomie zauważyć. CygankiRead more

Sukhumi, Abchazja: Wszystkie psy idą do nieba.

post image

Bezpańskie zwierzęta Zakaukazia to problem szeroki i zasmucający każdego człowieka, który ma choćby pół duszy i ćwierć miłości do tych wielkich, bezradnych oczu. Psy mają na uszach plastikowe klipsy z numerami. Mogę mieć jedynie nadzieję, że to po to, by przechodziły okresowe szczepienia i nie szerzyły chorób. Ale mogą być to tylko moje projekcje. GdyRead more

Baku, Azerbejdżan: ,,Islam, tutaj? Broń Allahu!”

post image

Gdy zbieraliśmy się do Azerbejdżanu, nie mogliśmy się doczekać, kiedy znowu obudzi nas śpiew muezzinów. Jest to pieśń tak przejmująca, jak niezrozumiała. Lubię jednak myśleć, że chwali Boga, nowy dzień, i życzy wszystkim miłego podwieczorku. Nie usłyszeliśmy go pierwszego dnia na lotnisku. Ani w samym Baku. Ani gdziekolwiek indziej w Azerbejdżanie. Raz wydawało nam sięRead more

Baku, Azerbejdżan: Swądyseja.

post image

Chciałbym móc powiedzieć coś innego, ale Armenia, Gruzja i Azerbejdżan mają kolejną, mało chwalebną cechę wspólną… …Potrafią cuchnąć. Trudno porównać to do czegoś, co można znaleźć w Polsce. Jedyny znany mi odnośnik to śmietniki w zonach przemysłowych, z których czuć smród stary, mocny i kwaśny. Zwykły, nieprzyjemny zapach można usunąć relatywnie łatwo – wystarczy wywieźćRead more

Batumi, Gruzja: Disneyland dla dorosłych.

post image

Ciekawostką jest, że nie musisz wcale jechać do Disneylandu, by czuć się jak w Disneylandzie. Batumi powinno w zupełności wystarczyć. Nie poznałem jeszcze dobrze historii Batumi, która wydaje się długa, zawiła i okazjonalnie smutna jak mój rachunek bankowy – ale na pierwszy rzut oka nie ma żadnej. Przypomina Sopot, który otrzymał zbyt wiele środków zRead more

Baku, Azerbejdżan: Kamaz Poznania Dobra i Zła.

post image

Zakaukazie to rajski ogród. Różnorodność owoców i ich wszechobecność to cecha szczególna. Ileż razy nie byłem głodny tylko dlatego, że wystarczyło, że wyciągnąłem rękę i zerwałem figę z drzewa poznania dobra i zła. Figi są tu popularne jak w Polsce jabłka. Prócz tego wszędzie rośnie winne grono, mandarynki, granaty, arbuzy i wiele innych, których nazwRead more

Stepanakert, Górski Karabach: Wulkany błota, wulkany krwi.

post image

Wulkany błota, wulkany krwi. Gdyby urządzić konkurs upychania nienawidzących się narodów na najmniejszej możliwej przestrzeni, to szanse Zakaukazia na wygraną byłyby ogromne. Rosjanie nienawidzą się z Gruzinami, Azerowie z Ormianami, Abchazi również z Gruzinami, Azerowie również nie lubią Rosjan, a Ormianie Turków. Niedaleko są Kurdowie, oni też nie lubią Ormian. Ani Turków. Właściwie to wyglądaRead more

Stepanakert, Górski Karabach: Wzgarda sięgająca szczytów Araratu.

post image

Małych ludów Zakaukazia nie odróżnisz od siebie na oko. Dla nas – obcych – wszyscy są z grubsza tacy sami. Mają z reguły ciemne włosy, śniadą skórę i brązowe oczy. Zdarzają się oczywiście odstępstwa, ale rzadkie i niewielkie. Odróżnienie Gruzina, Ormianina, Azera czy Turka nie jest czymś prostym i oczywistym. Mieszali się w tym małymRead more

Stepanakert, Górski Karabach: Samobójstwo w komorze tytoniowej.

post image

Zamknąć się w pomieszczeniu na Zakaukaziu to tyle samo, co dokonać samobójstwa w komorze tytoniowej. Nie palę od trzech miesięcy i każdy z krajów regionu to najgorsze, co może spotkać człowiek, który myśli o rzuceniu palenia. To piekło! Palą tu wszyscy. Ceny wyrobów tytoniowych są śmiesznie niskie. Paczka papierosów w Azerbejdżanie kosztuje ok. 2,5 zł.Read more

Ganja, Azerbejdżan: Marszrutka Zagłady.

post image

Jazda azerską marszrutką to rzecz męcząca. Wszystko w niej wydaje się wysysać duszę i krew z człowieka, jak jakiś wampir na czterech kołach. By zacząć to pisać, chciałem wyciągnąć podłokietnik. Doprawdy, nie wiem, czego się spodziewałem. Nie działa, kiwając się tylko tam i z powrotem, jak uszkodzony ząb. Drzwi automatycznie zmieniły się z automatycznych wRead more